W najnowszym numerze tygodnika „Sieci” zasłużony działacz w sutannie, felietonista, w swoim artykule poświęconym ostatniemu Listowi Episkopatu w ostatnim akapicie, bez konieczności, uznał za oczywiste, że śp. ks.kard, Henryk Gulbinowicz był pedofilem. W innym artykule inny autor oskarżył go o współpracę z SB – choć nie ma dowodu, że był TW, czyli tajnym współpracownikiem, zarejestrowanym przez SB. Ten zarzut jest oczywiście absurdalny – wszak utrzymywał kontakty z podziemiem „S” we Wrocławiu oraz przechował słynne 80 milionów zł powierzone mu przez przywódców Zarządu Regionalnego naszego Związku. Co do drugiego – to dlaczego nie przeprowadzono regularnego procesu z prawem do obrony i składania ewentualnych wyjaśnień? Dlaczego wyrok oznajmiono i wykonano wobec śmiertelnie chorego, już na łożu śmierci?! Trudno się z tym pogodzić. I trudno wykluczyć, że decyzja zapadła w wyniku prowokacji – fałszywego oskarżenia zredagowanego w SB i dostarczonego „właściwym władzom kościelnym” przez ich współpracowników na Watykanie. Wszak wiadomo, że byli tacy.
Jerzy: https://jerzykropiwnicki.wordpress.com/
17 kwietnia 2026
- Blog
- Zaloguj się lub Zarejestruj by móc dodać komentarz
