Ostatnimi czasy media informują nas raz po raz o pożarach i podpaleniach, za którymi stoją Ukraińcy. Nic dziwnego, skoro posiadająca polski paszport, Ukrainka, polityczna przyjaciółka Donalda Tuska, Natalia Panchenko ośmielała się bezczelnie grozić, że na "na terytorium Polski rozpoczną się podpalenia domów, sklepów i tak dalej". Komentarze pod artykułami na ten temat podkreślają, że z czymś takim nie mieliśmy nigdy wcześniej. Przyjrzyjmy się jednak przez chwilę, czy naprawdę tak było w historii.
Różnica dotyczy raczej skali niż samego faktu. Dawniej nie było może tylu podpaleń fabryk i firm, ale nasi dziadkowie mieli jednak do czynienia z tym problemem, generowanym przez jednoznacznie zbrodniczą, terrorystyczną i szowinistyczną Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Tylko w okresie od lipca do listopada 1930 r. ukraińscy szowiniści stali za 2220 aktami podpaleń, pobicia i zniszczenia mienia.
Takie zachowania skutkowały pacyfikacjami przeprowadzanymi przez władze polskie w ukraińskich wsiach. Słuszna reakcja strony polskiej spowodowała międzynarodową akcją propagandową wymierzoną w Polskę ze strony ukraińskiej. Rada Ligi Narodów jednak w dniu 30 stycznia 1932 r. odrzuciła skargi ukraińskie, gdyż pacyfikacje dokonywane przez rząd polski (sanacyjny) uznano za sprowokowane terrorem ukraińskim.
Ówczesna prasa polska relacjonując proces szowinistów ukraińskich - morderców ministra spraw wewnętrznych, Bronisława Pierackiego donosiła, że w 1931 r. OUN planowała rozszerzenie akcji terrorystycznej na Warszawę. Miała m. in. zamiar wysadzić w powietrze warszawskie dworce kolejowe, obiekty wojskowe lub magazyny. Plany te jednak rychło zarzucono.
W trakcie procesu zeznawał m.in. Wacław Żyborski, Naczelnik Wydziału Bezpieczeństwa w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Zwrócił on uwagę na specjalną technikę podpaleń, stosowaną przez terrorystyczną organizację OUN - w stogach znajdowano knoty bawełniane, namoczone w nafcie.
Biorąc pod uwagę przytoczoną na wstępie skandaliczną wypowiedź Natalii Panchenko oraz to, jak w granicach dzisiejszej Ukrainy rozwija się kult bandziorów z OUN - UPa coraz więcej Polaków dostrzega olbrzymie zazgrożenie dla bezpieczeństwa, a nawet suwerenności RP ze strony przebywających u nas Ukrainców wychowanych w kulcie morderców Polaków, Żydów, Węgrów, Ormian itd.
Czy w roku 1000 -lecie Królestwa KOrony Polskiej musimy za iluzję bezpieczeństwa płacić haracz gloryfikatorom morderców i terrorystów spod znaku OUN - UPA?
PS> Mam potężną pretensję do wszystkich posłow, którzy głosowali przeciwko zrównaniu banderyzmu z nazizmem i komunizmem, a najbardziej zawiódł mnie Sławomir Mentzen. Bardzo mu daleko do Janusza Korwin - Mikke.
Jacek Łukasik
18 września 2025
- Zaloguj się lub Zarejestruj by móc dodać komentarz

Jacek!
jaki Ty jesteś zmanipulowany. To jest porażające.
Mam potężną pretensję do wszystkich posłow, którzy głosowali przeciwko zrównaniu banderyzmu z nazizmem i komunizmem, a najbardziej zawiódł mnie Sławomir Mentzen. Bardzo mu daleko do Janusza Korwin - Mikke.
To jest dokładnie druki Mikke. Te same znakowane pieniądze. Pożyteczny idiota tak jak Mikke.
Jak Korwin tak i Menzten nigdy nie powie kto w niego włożył miliony i po co.
Podpalenia. Jacek! Polski nie ma. Ruski już zniszczył tereny pod swoje inwestycje na Ukrainie. Ukrainiec? a może ruski podpala pod potrzeby eurokołchozu. Po to aby tacy jak TY trzepali się robiąc lukę dla dalszego umniejszania nas. To prowokacja, w którą nie możemy się dać wciągnąć. Rodowici Ukraińcy nic nie podpalają; to parobki (może nie świadome) Prus południowych i Judeopolonii Tak jak właśnie idioci banderowcy. Nie dla Ukrainy zabijali ziomków a dla Prus.