Skip to main content

Zachód na ławie oskarżonych - moje wystąpienie prokuratorskie

portret użytkownika Jacek Łukasik

Tak, Zachód trafił na ławę oskarżonych. A nazbierało się zarzutów, oj nazbierało. Zamierzam właśnie ten artykuł utrzymać w konwencji mowy oskarżycielskiej!
Najpoważniejszy zarzut dotyczy casusu Strefy Gazy. Jest to błąd Zachodu nie tylko geopolityczny, ale także na płaszczyźnie cywilizacyjno - kulturowej a nawet antropologicznej. Transatlantycki Zachód legalizuje ludobójstwo na Palestyńczykach, także przez wywołanie głodu jako metody eksterminacji a la Stalin. Mam tu też olbrzymie pretensje do byłego prezydenta Andrzeja Dudy, jak i do rządu, którzy wprost wychodzili ze skóry, żeby w razie ewentualnej wizyty w Polsce największego bandziora i zbrodniarza naszych czasów, Benjamina Netanjahu zapewnić mu bezpieczeństwo ze strony ścigającego go Międzynarodowego Trybunału Karnego. Zbrodniarz ten powinien zadyndać na szubienicy, a wykonanie wyroku powinny transmitować wszystkie telewizje świata! Ta legalizacja izraelskiego ludobójs1twa następuje pod hasłem zwalczania zagrażającego państwu Izrael Hamasu. Swoją drogą zastanawiam się, czy paradoksalnie Hamas nie jest na żołdzie służb izraelskich.
Nowomowę transantlantyzmu wykorzystano tu do maksimum. Co gorsza, uległ jej nawet Kościół katolicki. Episkopat Polski np. wspomina o pokoju Ziemi Świętej, nie wymieniając strefy Gazy i nie mówiąc nic o pomocy dla jej głodujących dzieci, koncentrując za to pomoc na banderowskiej Ukrainie. Były wręcz artykuły sugerujące poparcie Episkopatu Polski dla izraelskich zbrodniarzy. Czy można się więc dziwić, że czasem pada określenie judeoepiskopat?
Kolejne oskarżenie - turańska determinanta, w której Koneczny widział istotną cechę imperium mongolskiego została przyjęta przez transatlantycki Zachód, odcinając go od swoich chrześcijańskich, łacińskich korzeni.
Siła militarna i prowadzenie dzięki niej niesprawiedliwych wojen(kolejny punkt oskarżenia) nigdy nie przyczyniały się do wzrostu cywilizacyjnego Zachodu. Wzrost ten gwarantowały etapy pokoju i współpracy. Zmierzchu Zachodu nie da się porównać z końcem Imperium Rzymskiego, które w historii cywilizacji zapisały się złotymi zgłoskami. To wcale nie chrześcijanie, ale rzymscy poganie: Cyceron i Seneka Młodszy sformułowali koncepcję prawa naturalnego. Nie możemy też zapomnieć o osiągnięciach cesarza Konstantyna Wielkiego na niwie religijnej: edykcie mediolańskim, wyprowadzającym chrześcijaństwo z katakumb w 313 r. i zwołaniu soboru nicejskiego w 325 r., potępiającego herezję arianizmu i stwierdzającego Bóstwo Jezusa Chrystusa.
Kolektywny Zachód i jego przywódcy nie tylko nie uczynili nic pozytywnego dla cywilizacji chrześcijańskiej, dzięki której Europa zbudowała swoją wielkość, ale przeciwnie – odcięli się od niej, czego wymownym symbolem było przyjęcie przez Unię Europejską traktatu lizbońskiego, który unieważnia edykt mediolański. Dodatkowo powinniśmy obarczyć ich współodpowiedzialnością nie tylko za redukcję chrześcijan w Ziemi Świętej, ale również ich eksterminację w amerykańsko-izraelskich wojnach prewencyjnych na Bliskim Wschodzie – nade wszystko w Iraku i Syrii. Wszystkie toczyły się i toczą nadal za ich zgodą czy wręcz z ich współudziałem. Kolejne oskarżenie padło tutaj.
Tak więc postzimnowojenny Zachód przyjdzie do historii w złej antychrześcijańskiej sławie. co najwyżej sławie efeskiego szewca Herostratesa, który w 356 r. przed Chrystusem podpalił monumentalną efeską świątynię bogini Artemidy, aby tylko przejść do historii. Tę mało chlubną sławę zapewniła Zachodowi właśnie wyżej wspomniana turańska determinanta, oraz wypracowanie kultury eksterminacji i kultury genderyzmu.
Obydwie doczekały się na samym Zachodzie wielu opracowań. Pierwszą z nich w Polsce szeroko omówił i wnikliwie zanalizował Paweł Mościcki w książce "Gaza. Rzecz o kulturze eksterminacji". To kultura, jak udowodnił, zbudowana dla uzasadnienia ludobójczych działań Izraela i nadania im pozorów moralności. Posiada ona jednak nie tylko geopolityczny wymiar, ale również czysto symboliczny i religijny, czego autor książki nie eksponuje.
Kultura eksterminacji stanowi bowiem także formę poparcia dla religijnych Izraelitów, którzy dążą do wybudowania trzeciej świątyni jerozolimskiej na wzgórzu świątynnym, do którego rości sobie prawo również islam i świat arabski. Ta wymarzona przez nich świątynia miałaby stać się źródłem odrodzenia narodu żydowskiego i podstawą zajęcia całej Jerozolimy.
Pytania „jaka jest przyszłość chrześcijaństwa w Ziemi Świętej” niestety nie stawia nikt. Kultura eksterminacji nie uwzględnia bowiem tego problemu. Jej negatywna antropologia sprowadza się do podziału ludzi na tych, którym się wszystko należy (Żydów) oraz tych, którym nie należy się nie tylko prawo do własnego państwa, ale również prawo do życia na rodzinnej ziemi – tylko dlatego, że są Palestyńczykami.
Z kolei w kulturze genderyzmu, która ma bogatą literaturę przedmiotu – negatywna antropologia przybiera inną postać. Kusi propozycją tożsamościowego samounicestwienia. Ucieczka od tożsamości płciowej oraz kulturowej i religijnej – jaką proponuje genderyzm – to ucieczką od osobowego bycia, zdeterminowanego rozwojem duchowym, stałością w kształtowaniu moralnego oblicza, wiernością wobec wartości najwyższych – etycznych, metafizyczno-religijnych. Genderyzm zakłada produkcję jednostek – nie osób – słabych, pozbawionych stałych danych, które zmieniają nie tylko aksjologię danej kultury, ale również celowość jej istnienia – co widać wyraźnie w jego fundamentalnym haśle: „wszystko jest dozwolone".
Obydwie kultury doprowadziły do upadku zachodnich społeczeństw i nie stanowią żadnej pozytywnej propozycji dla reszty świata, która rozpoczęła niezależną od transatlantyckiej geopolityki i zachodnich przymusów cywilizacyjno-kulturowych owocną współpracę w ramach BRICS i SzOW.
I konkluzja mojej mowy oskarżycielskiej: Dzisiejszy Zachód to królestwo szatana i demonów! Współpracę z nim powinniśmy ograniczyć jedynie do spraw gospodarczych i pozyskiwania nowych technologii i poważnie się zastanowić nad przystąpieniem do BRICS i SzOW.

Jacek Łukasik

21 września 2025

5
Ocena: 5 (4 głosów)
Twoja ocena: Brak

Mamy tutaj przypadek piotrkowskiego referendum

portret użytkownika witold k
5

nie trawieniem w cel ominięciem go.

Mowa oskarżycielska ma znamiona braku orientacji w przedmiocie. Nie "Zachód" a jego polityczne elity służą szatańskim wersetom. Dwóm rodzajom ludobójstwa fizycznego i genederowskiego. Zachód w swej masie jest konserwatywny i to w nie naszym kierunku chrześcijańskim a muzułmańskich.

Tu uwaga szatańskim wersetom nie tylko służy administracja ale i opozycja. (wyjątek obecny USA) Opozycja ponieważ za mało robi w odzyskiwaniu swej pozycji w polityce w administracji. Idzie kolejna (4?) islamizacja Europy i tu jest sprawa. Tym razem nie ma mowy o wojskowym (militarnym) rozwiązaniu sprawy z naszej strony. My nie dajemy rady masonerii czy żydostwu - Islam sobie poradzi. A przypomnę Islam jest zacofany wobec nas i uprzedzony. Powstał w buncie przeciw władzy papieskiej. Nas chrześcijaństwo oskarża o masońskie fajerwerki czy żydowskie pogardzanie gojem. Są spóźnieni ca 300 lat. Więc. Wymiana elit politycznych i teologiczna polityczna koegzystencja z islamem. Obecne pieniądze islamu są pod kontrolą masonerii. Nieformalny związek podobny do nieufnego układu na Wiśle.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.