Skip to main content

Spór o Bizancjum i wpływ Bizancjum na Europę

portret użytkownika Jacek Łukasik

To jednoznaczne widzenie cywilizacji w kategoriach systemu moralno-prawnego wyrasta u Konecznego z przeciwstawienia się niemieckim filozofom, którzy wprowadzali podział między cywilizacje duchowe i zewnętrzne. Pozytywnym ideałem polskiego historyka była cywilizacja rzymska. Ale w ramach Cesarstwa wyróżnił on jednak dwa modele: wschodnio-chrześcijański, w którym religia przystosowała się, jego zdaniem, do cywilizacji, i katolicki, gdzie cywilizacje przystosowały się do religii.
W pracy Konecznego cywilizacja bizantyjska otrzymała zdecydowanie negatywną ocenę. Zwłaszcza, jak to ujął, „roztrząsanie spraw publicznych za pomocą dogmatyki” powodowało cywilizacyjny chaos, zakłócało rozdział między świeckim i religijnym autorytetem. Badacz jednoznacznie faworyzował rzymsko-łaciński model cywilizacyjny. W stosunku do wschodniej części chrześcijaństwa rzymskiego, która przecież w czasach pierwszych siedmiu Soborów powszechnych stanowiła jedność z zachodnią, wyprowadzał zdecydowanie negatywne wnioski. Uważał, że wschodnio-rzymska etyka uzurpowała sobie rzymskie prawo.
Lande, odmiennie od Konecznego, pisał, iż to właśnie w kulturze zachodnio-rzymskiej doszło do przystosowania etyki chrześcijańskiej do celów praktyczno-politycznych, a władzy państwowej proponowała ona religię jako doktrynę. Chrześcijaństwo wschodnio-rzymskie, zdaniem Landego, próbowało pogodzić prawo pozytywne z radykalnymi nakazami etycznymi Ewangelii (por. Klemensa Aleksandryjskiego, „Czy człowiek bogaty może być zbawiony”). Wprowadziło również rozgraniczenie między prawem natury pochodzącym od Boga, które jest podstawą wspólnoty chrześcijańskiej prowadzącej wszystkich do zbawienia, i prawem państwowym, posiadającym ludzki rodowód. To całkiem słusznie dostrzeżone przez Landego rozgraniczenie nie oznaczało jednak rozdziału między świeckim i chrześcijańskim autorytetem prawa. Brak tego rozgraniczenia na gruncie kultury bizantyjskiej Koneczny uznał właśnie za uzurpację religii w stosunku do prawa rzymskiego, faktycznie bowiem pozytywne prawo państwowe od czasów Konstantyna zaczęło się chrystianizować. Cesarz wydał szereg świadczących o tym rozporządzeń, ogłosił niedzielę jako dzień świąteczny, nadał gminom chrześcijańskim osobowość prawną. Ponadto nadał biskupom władzę prawodawczą i sądowniczą w sprawach cywilnych, dzięki czemu rodzina znalazła się pod ochroną prawa. Nie wspominając o fakcie, że pierwszej w historii prawa rzymskiego kodyfikacji, dokonał bizantyjski cesarz Justynian w VI w.
Prawo rzymskie w kulturze bizantyjskiej przesycono ideą filantropii. Państwo i władcę zdesakralizowano. Biskupi dzięki swojej odwadze i bezkompromisowości stworzyli naturalną konkurencję dla skorumpowanych urzędników Cesarstwa. Procedury ustanawiania zwierzchności biskupiej były całkowicie demokratyczne, a jej posłannictwo opierało się na zasadach pochodzących nie z tego świata i dotyczących wszystkich ludzi. To biskupi byli prawdziwymi przywódcami ludu, oni też mieli wpływ na chrystianizację prawa rzymskiego, biorąc w obronę chrześcijan postępujących zgodnie z zasadami religii. Kościół – pisze Ch. Dawson – „Ocalił (…) jednostkę od całkowitego zgniecenia pod naciskiem serwilistycznego państwa i otworzył przed nią nowy świat społecznej i duchowej aktywności”. Dlatego też po upadku Cesarstwa Zachodniego biskupi na tym terenie byli głównymi nosicielami dawnej rzymskiej cywilizacji i nowej kultury chrześcijańskiej. Natomiast w Cesarstwie Wschodnim Imperator, prócz świeckiej legitymacji, otrzymał od Kościoła tylko sankcję władcy, ale pozbawiony był poprzedniej boskości. Najwyższą sankcję miała prawda chrześcijańska, górująca nad cesarzem i biskupami. Stąd wynikały tak liczne spory religijne, w które obfituje historia Bizancjum. Stanowią one dowód wielkiego zaangażowania Kościoła, cesarza i społeczeństwa w ustalanie prawd wiary, będącej podstawą życia.
Doktryna współistnienia państwa i Kościoła dojrzewała wraz z krystalizacją dogmatu trynitarnego (Trójca Święta). Przytoczone fakty dowodzą zmian w sferze zjawisk, które powodowane były wyższą racją bytu, całkowicie zmieniającą treść odwiecznych elementów kultury ludzkiej takich jak władza, prawo, sposób rozumienia dobra i zła. O wchłanianiu przez chrześcijaństwo wartościowych elementów kultury antycznej i przezwyciężaniu błędnych wyczerpująco pisze Charles Cochrane w książce Chrześcijaństwo i kultura antyczna.
Bułgaria i Serbia stanowiły pierwszą próbę odzwierciedlenia kultury bizatyjskiej w świecie słowiańskim. Stworzyły wzorzec kulturowy dla młodych chrześcijańskich państw, które poprzez chrzest wprowadzono w obszar bizantyjskiej tradycji kultury chrześcijańskiego państwa. Od wieków już znajdowały się w obszarze wpływów Cesarstwa Wschodniego. Stworzyły cywilizacyjne pomosty i wypracowały językowe podstawy dla przyjęcia treści chrześcijaństwa. Także bliskość Chersonesu, co podkreśla Feliks Koneczny, skutkowała podniesieniem kulturowo-cywilizacyjnego standardu Rusi Kijowskiej, który był w X-XI wieku nawet znacznie wyższy niż w ówczesnym Krakowie.
Swoje znaczenie posiadał fakt, że prawdziwym kontynuatorem cywilizacji Cesarstwa na zachodzie Europy było papiestwo. Ono bowiem włąnie, a nie Cesarstwo, rozwinęło nauki prawne w celu ustanowienia racjonalnych podstaw dla zarządzania Kościołem (Dekrety Gracjana), co sprzyjało powstaniu ponadpaństwowego i ponadnarodowego Kościoła na Zachodzie, który dążył, jak zauważa Dawson, do stworzenia teokratycznego uniwersalnego ładu, który kontrastował z: „na poły barbarzyńską anarchią Europy feudalnej”. Na Zachodzie dopiero filozofia św. Tomasza stworzyła intelektualne ramy dla współistnienia autorytetu władcy i papieża, podczas gdy na Wschodzie opierało się ono na podstawach dogmatycznych. Sformułowanie św. Tomasza: „prawo Boże, płynące z łaski, nie niszczy prawa ludzkiego, które wypływa z rozumu ludzkiego” spowodowało, że na chrześcijańskim Zachodzie, szybciej niż na Wschodzie oddzielono „prawo” Ewangelii od prawa tworzonego przez człowieka. Był to początek drogi do uznania człowieka za twórcę prawa, twórcę porządku świeckiego. Dawson przytacza znamienne słowa św. Tomasza: „w porządku dóbr świeckich lepiej jest słuchać władzy świeckiej niż duchownej”. Najlepiej odzwierciedlają one istotę różnicy między Zachodem i Wschodem w zawiłych problemach dotyczących Kościoła, prawa i władzy.

Jacek Łukasik

16 grudnia 2025

0
Nikt jeszcze nie ocenił tej publikacji. Bądź pierwszy
Twoja ocena: Brak

Cywilizacja

portret użytkownika Jacek Łukasik

Dr Andrzej Horodecki z "Myśli Polskiej" podczas spotkania w Piotrkowie Trybunalskim kiedyś wyraził taki pogląd: Polska to kraj cywilizacji łacińskiej pomiędzy dwoma bizantyjskimi zderzakami: Niemcami i Rosją.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.