Skip to main content

My do Ciebie Boże Ojcze swoje troski przez łzy kierujemy…”, czyli minęło 40 lat od pierwszej mszy świętej za Ojczyznę w piotrkowskim kościele oo. jezuitów.

3_0.png

13 stycznia 2022 r. mija 40 lat od pierwszej mszy świętej za Ojczyznę, która odprawiona została w miesiąc po wprowadzeniu stanu wojennego w piotrkowskim kościele oo. jezuitów. Miejsce to było swoistą enklawą wolności od początku istnienia „Solidarności” . Pozostało nim również po wprowadzeniu stanu wojennego.

Quote:

Jak wspomina Jerzy Warzocha - działacz związkowy i ówczesny wiceprzewodniczący KZ NSZZ Solidarność w FMG PIOMA, inicjatywa związana była z wiadomością, że „…w kościele parafialnym w Sulejowie jest proboszcz, który wygłosił niesamowite kazanie 13 grudnia. Poprosiłem wtedy ojca superiora, aby 13 stycznia odprawić mszę za Ojczyznę u ojców jezuitów. I ojciec superior i ojciec Reniu chętnie na to przystali. Obgadaliśmy wszystko i od tego czasu rozpoczął się cykl mszy świętych za Ojczyznę, podczas których homilie głosił ks. Jan Umiński. Pierwsza msza przerosła nasze oczekiwania. Informacja rozeszła się kanałami kościelnymi i rozniosła się przez znajomych. Był pełen kościół. Na każdej mszy w następnych miesiącach ludzi przybywało. Końcówka stanu wojennego, to ludzie stali przy Rynku”.

Pierwsza msza była przede wszystkim wyrazem sprzeciwu wobec narzuconej rzeczywistości oraz pamięci o osobach internowanych, które licznie zgromadzeni wierni chcieli otoczyć modlitwą. Udział w kolejnych, comiesięcznych „Trzynastkach” dawał możliwość jednoczenia się z ideałami, za które uwięzieni zostali tzw. „ekstremiści z Solidarności”. Tworząca się samoistnie modlitewna wspólnota formowała patriotyczne postawy i uwrażliwiała na dobro wspólne. Szybko stała się ona też miejscem, które ówczesna władza starała się rozpracować, inwigilować, zniszczyć, a przynajmniej ograniczyć dostęp i zasięg oddziaływania środowiska tworzącego namiastkę wolności.
Istnienie tej enklawy wolności nie byłoby możliwe, gdyby nie przychylność posługujących wówczas w Piotrkowie jezuitów, a zwłaszcza przełożonych domu zakonnego o. Andrzeja Polasika, a następnie o. Remigiusza Wysockiego, czy zaangażowanego w pracę z młodzieżą o. Bronisława Sroki. Jak wspominał Zbigniew Mroziński, ówczesny członek Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Ziemi Piotrkowskiej: „superior kościoła oo. jezuitów ksiądz Remigiusz Wysocki, zezwalał Solidarności na bardzo dużo. Mieliśmy tam swobodę i azyl. Jeden ze sztandarów był przechowywany bez przerwy w kościele oo. jezuitów. W tym kościele mieliśmy schronienie. Ten sztandar na każdej mszy za Ojczyznę był wystawiany. Nikt się nie bał z nim stać, nikt się nie wstydził „Solidarności”. Chodziliśmy ze znaczkami”. Na każdą mszę ojczyźnianą ołtarz był w odpowiedni sposób dekorowany, a wystrój zawierał elementy patriotyczne. Przygotowywano także specjalną oprawę liturgiczną, muzyczną i modlitwę wiernych. Okolicznościowe wezwania nawiązywały do trudnej sytuacji, w której znalazła się Polska.

Warto zaznaczyć, że w salkach zlokalizowanych w podziemiach kościoła oo. jezuitów odbywały się też liczne spotkania. Zazwyczaj poprzedzały one sprawowane następnie msze ojczyźniane. Celem spotkań połączonych z prelekcjami wygłaszanymi przez osoby zaproszone z różnych ośrodków w Polsce, było skłonienie do samodzielnego myślenia w zakłamanej rzeczywistości poprzez poznanie zagadnień związanych z historią Polski, sztuką ,kulturą, polityką, czy Nauka Społeczną Kościoła Katolickiego. Organizowano nawet wystawy. Pokazywano m.in. prace Jacka Federowicza. Zbigniew Mroziński podkreślał po latach, że „…mimo ciągłej inwigilacji i dowodów na to, że w nasze szeregi bardzo dużo agentów udało się wprowadzić, a niektórych ludzi złamać i przeszli na stronę wroga, to gros tych ludzi, którzy stanowili Solidarność nigdy się nie poddała. Duchowni uczyli nas tego pięknego patriotyzmu…”.

Zdarzało się, że kościół był niejednokrotnie obstawiany przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa. Dzięki przytomności organizatorów mszy i po wskazaniu przez superiora możliwości innego wyjścia, uczestnicy „trzynastek” niewielkimi grupkami opuszczali kościół. Mimo to, wiele osób wzywanych było do wylegitymowania się. Represje dosięgały też księży angażujących się w tą formę aktywności duszpasterskiej. Ówczesny superior – ks. Remigiusz Wysocki tak wspominał epizody związane z mszami za Ojczyznę: „Po każdej takiej mszy wzywano mnie do wyznaniowego. Dopytywali po co zapraszałem [księdza Jana] Umińskiego, [księdza Stanisława] Małkowskiego, [Jerzego] Kropiwnickiego i innych. Nasz kościół odwiedzali też inni ludzie Solidarności pani [Anna] Walentynowicz. Był to kościół młodzieżowy. [Przychodzili uczniowie] liceum „Chrobrego” i wycieczki ponieważ to kościół zabytkowy. Zbierałem cięgi za tych gości, którzy tu przychodzili. Groźby były z różnych stron, ale oni musieli to mówić. Nie trzeba było się tym zrażać…”.

Więcej o tym trudnym dla Polski i kościoła okresie dowiedzieć można się odwiedzając Muzeum w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie prezentowana jest wystawa przygotowana w związku z 40. rocznicą wprowadzenia stanu wojennego. Ekspozycja podzielona została na siedem bloków tematycznych. Jeden z nich noszący tytuł „My do Ciebie Boże Ojcze swoje troski przez łzy kierujemy…” poświęcona została roli kościoła, a zwłaszcza wydarzeniom, które odbywały się w kościele oo. Jezuitów w Piotrkowie.
Wystawa udostępniana będzie do lutego 2022 r w salach Muzeum w Piotrkowie Trybunalskim, plac Zamkowy 4, w godzinach 10.00-18.00 oprócz poniedziałków i dni poświątecznych.

Więcej informacji: https://pl-pl.facebook.com/MuzeumWPiotrkowieTrybunalskim/

Paweł

13 stycznia 2022

5
Ocena: 5 (3 głosów)
Twoja ocena: Brak