Skip to main content

Mój 4 (ten z 1989r) czerwca

portret użytkownika witold k
Solidarnosc_logo.gif

z naszego archiwum

Pewnie się starzeję, choć raczej spełniam prośby portalu o potrzebie zapisywania naszej współczesnej historii. Był już „mój 13 grudnia” i nie tylko.

Mój 4 czerwca, a dokładnie 5, to wejście smoka w byłym Zakładzie Energetycznym Łódź-Teren.
Wspominałem już w swojej pisaninie, że do RE Piotrków dotarłem w wyniku zorganizowanej przez piomowską bezpiekę próbę okiełznania mojej para-legalnej działalności antykomunistycznej w „Piomie”. Było to w kwietniu 1985 roku. W 1986 (lipiec) bezpieka założyła w RE Piotrków (na mnie) SOR „Energetyk”. Za tą decyzją ustawiła kierownictwo RE. Kierownik RE i ważna część administracji to bezpieka i jej konfidenci.

W RE Piotrków 17 stycznia 1989 r., jak potem się okazało, powstała pierwsza w kraju (w całej energetyce) reaktywowana (GR KK) KZ NSZZ „S”.

4 czerwca masakra w Pekinie zerwała wszelkie obawy czy polityczne poprawności w mojej firmie, zwłaszcza, że bezpieka sama, przed dniem wyborów usunęła głównych funkcjonariuszy z RE – głównego przeniosła do Centrali, pierwszego (było ich więcej) konfidenta zwolniła z pracy w naszej firmie, innego na emeryturę wysłała, choć nie miał wymaganego wieku. (SOR rozwiązano w lipcu 1989r.) Na drugi dzień po wyborach, w poniedziałek zostałem zaproszony do centrali w Łodzi na spotkanie z ówczesnym kierownictwem ZEŁT.

Zostałem przyjęty z honorami przez poszczególnych członków ścisłego kierownictwa firmy, jak i potem z całym szefostwem. Prywatne rozmowy z osobami, w szczególności z Prezesem, to wydarzenie pokazujące eksplozję rozbudzonych nadziei. Były to tak daleko posunięte zwierzenia, że ich siła i nadzieja do dziś wspomagają moją energię.

witold k

4 czerwca 2013

4.37778
Ocena: 4.4 (45 głosów)
Twoja ocena: Brak