Skip to main content

Sojusz księdza z partyjniactwem w pełnej krasie…

portret użytkownika witold k

Mowa o wypowiedzi bardzo ważnej Postaci w polskiej polityce. Ksiądz Isakowicz-Zaleski to kolejna Postać polskiego Kościoła, to sztafeta bez biegu, której już od wieków by nas nie było.

Do meritum.

Sejm RP, jeśli taki ma być, to ciągle jest to koteria układu. Tego czy innego. Ta występuje pod nickiem III RP poprzednie PRL. Niczym się nie różnią. No... umizgiwaniem. Tamten do sowieckiej Rosji, ten rozdarty pomiędzy sowiecką Europą i żydowskimi USA. Tak wtedy jak i dziś jest to oficjalny stan, w rzeczywistości mamy sytuację płynną, przypomnę żydowsko-rosyjską akcję w przedsiębiorstwie holocaust.

Wystawiającym autorytet księdza nie chodziło o wyjaśnianie spraw pedofilii. Chodziło o akcję na partyjnej szachownicy. Zrobili ruch królem, który okazał się matem. Tu uwaga: Mat obronił Króla, bo nie ma tu szachowych reguł. Są zabawy pionków... Problem w tym, że dominująca siła (państwo) to kolejny pionek.

Sprawa posłużenia się partyjniactwem antypisowskim - wystawieniem księdza Isakowicza, to pierwszy efekt nie- poruszenia w kampanii prezydenckiej podstawowych spraw.

W tej sytuacji wielka to może być szkoda, że PiS wybory prezydenckie wygrał... Konkret. Księdza może jeszcze powołać do komisji Prezydent.

Niepowołanie księdza do komisji przez sejm jest zdrowym prawidłowym ruchem. Jest jednak problem. Czekamy na rzeczywiste ruchy Zjednoczonej Prawicy, na radykalne poszerzenie, które zablokuje rozgrywających, którzy, w tych wyborach, ujęli ca 2 miliony głosów. Tylko kilku jest tu wysokiej klasy manipulatorami, reszta to szkodliwe ciamajdy, których aktywność niszczy nasze szanse i na to liczą stratedzy.

witold k

16 lutego 2020

5
Ocena: 5 (11 głosów)
Twoja ocena: Brak