Skip to main content

Spotkanie z posłem Antonim Macierewiczem

portret użytkownika śp Jan Książek

We wtorek 28. października w sali Wydziału Filologiczno - Historycznego Uniwersytetu Humanistyczno – Przyrodniczego, Filia w Piotrkowie Trybunalskim, odbyło się spotkanie posła Antoniego Macierewicza z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego. W imieniu piotrkowskiego PiS oraz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich (inicjatorów spotkania), przybyłego gościa oraz wszystkich zebranych powitał pan Piotr Masiarek.

„Nasze spotkanie – zaczął pan Poseł – odbywa się w godzinę po zakończeniu Rady Gabinetowej u Prezydenta RP. Dwa tematy dominowały na wspomnianej Radzie:
- stosunek Polski do Unii Europejskiej, w szczególności kwestie przyjęcia „euro” oraz „traktatu lizbońskiego”,
- światowy kryzys finansowy, kwestia na dziś znacznie ważniejsza od wymienionych wcześniej, bo z pewnością zdominuje życie i sytuację materialną Polaków
w najbliższych miesiącach i latach.” W takiej perspektywie, wobec skali dramatu finansowego jakiego jesteśmy świadkami, nasz premier powinien działać bardziej adekwatnie. Rząd powinien zweryfikować budżet przygotowany wiele miesięcy wcześniej,
z pewnością jeszcze przed tym ostrym kryzysem, powinien zrezygnować z planów szybkiego wprowadzenia euro, ponieważ więcej na tym stracimy niż zyskamy. Niestety nic na to nie wskazuje, żeby rząd szedł w tym kierunku – stwierdził prelegent.

„Polska jest godna cudu”, to słowa Donalda Tuska w kampanii wyborczej. I on ten cud gospodarczy obiecał swoim wyborcom. Jak się jednak okazuje, po roku funkcjonowania obecnego rządu, obiecany cud nie dotyczy wszystkich Polaków, ale tylko bardzo nielicznych. Ten rząd, zdaniem posła, dba coraz bardziej o interesy biznesmenów oraz ludzi ze swoich kręgów.

Odnosząc się do światowego kryzysu finansowego, Antoni Macierewicz jako głównych winowajców obecnej sytuacji wskazał banki amerykańskie a także europejskie i azjatyckie. To one w rywalizacji między sobą i w żądzy zysku rozkręcały kredyty hipoteczne bez właściwego zabezpieczenia. Tworzył się w ten sposób olbrzymi strumień pustego pieniądza, który wreszcie doprowadził do krachu. A co dalej? Banki okazały się niezwykle zaradne w obronie swoich interesów, doprowadzając do zahamowania przepływu kapitału, do wstrzymania kredytowania inwestycji, co groziło upadkiem gospodarki i amerykańskiej i wielu krajów europejskich. W wyniku takiego szantażu, państwa są zmuszane do wpompowywania olbrzymich pieniędzy z kieszeni podatników do sejfów banków - szantażystów. Zjawisko to prowadzi do spadku wzrostu gospodarczego i recesji w świecie. Dla Polski też oznacza ono recesję, dewaluację złotego oraz wzrost bezrobocia. W naszym kraju przyczyny trudności, jak pokazał prelegent, mogą być co najmniej dwie:
- wraca fala Polaków pracujących za granicą z krajów, w których już zaczęła się recesja (każde państwo dba przede wszystkim o swoich obywateli),
- Polska jest obecnie producentem głównie podzespołów do maszyn, urządzeń, przyrządów, itp. W wyniku dawnej polityki, po „okrągłym stole”, starano się sprzedać wszystkie fabryki, banki, przedsiębiorstwa przede wszystkim zagranicznym kontrahentom. Dlatego dziś może to w nas boleśnie uderzyć, gdyż są one poza zasięgiem państwa polskiego

Stabilizującym elementem może być napływ funduszy z UE. Warunkiem jednak jest umiejętne wykorzystanie tych funduszy. A z tym jednak obecny rząd nie radzi sobie najlepiej, gdyż tylko 10% przyznanych funduszy udało się zagospodarować. Drastycznym przykładem są wyższe uczelnie, gdzie z powodów politycznych rząd odmówił przyznania pieniędzy unijnych dla uczelni O. Rydzyka. A żeby zatuszować ten przekręt, obcięto fundusze wielu innym uczelniom. W tym sektorze wykorzystanie funduszy unijnych sięga 3% …!

Sytuacja gospodarcza kraju staje się coraz trudniejsza. PiS mógłby w zasadzie spokojnie poczekać na dalszy rozwój wypadków i koniec obecnego rządu PO, stwierdził poseł. Jednak w trosce o sprawy kraju opozycja stara się doprowadzić do dialogu i pomocy w rozwiązywaniu kryzysowych problemów. Świadczy o tym niedawne spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem.

Jednym z poważnych problemów jest dramatyczne obniżanie się populacji narodu, co może w niedalekiej perspektywie doprowadzić do całkowitego załamania się systemu emerytalnego. U nas w dalszym ciągu niewiele się robi dla pomocy młodym małżeństwom w rozwoju ich dzietności. Inne kraje europejskie działają tu bardziej zdecydowanie.

Co jest głównym hamulcem naszej gospodarki? - pyta Antoni Macierewicz. Jest nim pochodzenie „ubecko-komunistyczne” naszych elit. Właścicielami majątku narodowego są ludzie z dawnych służb specjalnych, wojskowych i cywilnych oraz z aparatu partyjnego. To oni się głównie sprywatyzowali, zamienili czerwone książeczki partyjne na czeki bankowe. To właśnie spośród nich powstała obecna średnia i wyższa warstwa społeczna. To oni dominują na liście najbogatszych Polaków (na liście prowadzonej przez tygodnik Wprost jest ich 90 na 100). To oni sterowali gospodarką, „wzięli sprawy w swoje ręce”, to do nich należała wolność gospodarcza. Bez ich poparcia nikt nie mógł nic zrobić w kraju. To z ich szeregów wywodziły się mafie paliwowe, węglowe i wiele innych. Obecna sytuacja rodzi poczucie niesprawiedliwości, bezradności i frustracji.

Takie to rozeznanie i taka świadomość leżała u podstaw założeń politycznych i działań PiS-u w poprzedniej kadencji rządu. Warunkiem rozwoju kraju jest prawo i sprawiedliwość społeczna, upowszechnienie własności prywatnej, wykorzenienie przekrętów i wyeliminowanie mafii. Jednak niezwykle energiczne działania kręgów lewicowo-liberalnych, które miały poparcie większości mediów, doprowadziły do przerwania kadencji Prawa i Sprawiedliwości i jego koalicjantów. Dziś możliwości rozwoju kraju są w dalszym ciągu ograniczone przez tych „menadżerów” z dawnych służb specjalnych. Zmienić to może tylko zorganizowany ruch społeczny, porozumienie społeczne. Musimy powrócić do rozwoju produkcji w Polsce, i to produktów finalnych. Nie możemy być tylko krajem peryferyjnym. Wierzę – powiedział Macierewicz - że przez masowy opór społeczny i z pomocą prezydenta RP nie uda się PO wyprzedać np. majątku służby zdrowia.

W drugiej części spotkania poseł Antoni Macierewicz odpowiadał na pytania słuchaczy.
W kwestii polskich stoczni, zdaniem Posła, uwidacznia się dążenie Unii Europejskiej do tego, żeby Polska nie była wielkim producentem statków. Na tym polu mają dominować Niemcy. Podobnie niegdyś sprzedano polskie huty w sytuacji, kiedy otwierała się gigantyczna koniunktura na stal do Chin. Nasze huty (o których media informowały wówczas, że są „skrajnie nierentowne”) sprzedano Hindusom. Pośredniczył w tym sławny lobbysta Marek Dochnal. Obecnie powstaje poważne zagrożenie, że wyprzedany będzie także przemysł energetyczny.

Na pytanie o wiarygodność wyników badań opinii publicznej, poseł odpowiedział, że jego zdaniem podawane w mediach wyniki nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Służą konkretnym celom propagandowym na zamówienie określonych sił politycznych. Są narzędziem presji na społeczeństwo, które ma tak myśleć, jak chciałaby tego władza.

Dlaczego PiS przegrał ostatnie wybory parlamentarne?- padło kolejne pytanie. Nie wygraliśmy tych wyborów – odpowiedział prelegent – bo nie umieliśmy tak kłamać jak Tusk. Te 10 zobowiązań, o których mówił lider PO, to czyste obietnice bez pokrycia, czysta propaganda. Tusk potrafił oddziaływać na młodzież, obiecywał im drugą Irlandię. Liberalizm, w jego propagandzie, to prawda, dobro, piękno i miłość… Nikt jednak z PiS-u nie powiedział wyraźnie społeczeństwu, że te wartości tak naprawdę niesie z sobą tylko katolicyzm, a Prawo i Sprawiedliwość jest najbardziej zdecydowane je realizować.

Na zakończenie spotkania poseł A. Macierewicz zachęcił zebranych do indywidualnych wizyt w biurze poselskim, gdzie mógłby doradzić w rozwiązywaniu trudnych problemów z jakimi borykają się wyborcy.

Tekst i zdjęcia: Jan Książek

3 listopada 2008

więcej z tego tematu:
Otwarte spotkanie z Posłem
II posiedznie Klubu przy Pośle na Sejm RP
Nasi przyjaciele

0
Nikt jeszcze nie ocenił tej publikacji. Bądź pierwszy
Twoja ocena: Brak

Warto podkreślić, że ...

portret użytkownika Zb.Ziemba

Warto podkreślić, że poseł w czasie opisywanego spotkania utrwalał wśród osób zebranych świadomość, że obecnie jedyną parlamentarną reprezentacją prawicy jest Klub Parlamentarny “Prawo i Sprawiedliwość”.

Wczoraj, dziś i jutro jedyną nadzieją prawej strony sceny politycznej jest PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ!
Jest oczywistością, że najsilniejszą partią na prawicy jest PiS. By móc budować pozytywne zależności jest konieczne by się jednoczyć wokół tych, którzy mogą i wiedzą jak. Dziś PiS to jedyne ugrupowanie prawicy reprezentowane na ul. Wiejskiej, które nie doświadcza indolencji.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.