Skip to main content
portret użytkownika witold k
herbPT.svg.png

Nie można więcej: nie wolno nie zauważyć, nie wskazać tego, jak byłe Studium Doskonalenia Nauczycieli nakręciło się o 180 stopni.

Do meritum. Pan Krzysztof Chojniak zawczasu - na cztery łapy.

Przypomnę: wyższy garnitur lokalnego PRL dla tych nauczycieli, którzy dobrze się zapowiadali, którzy nadawali się do uzyskania talonu do sklepów z żółtymi firankami, którzy dobrze reagowali na posiedzeniach plenum PZPR i jego zaplecza, np. ZNP postanowił wydać im dyplomy... wyższych uczelni.

Wykładowcami oczywiście byli zaakceptowani przez bezpiekę, też dobrze zapowiadający się, twórcy przedwiecznego PRL-u. Młodym wspomnę, że ten twór późniejszych Chamów i Żydów miał być wieczny, a przed nim miała być nicość... Szybko okazało się, że ideologia, podstawa do awansu i żółtych firanek, to w istocie ówczesny wyścig szczurów do lepszego żołdu i perspektyw.

Dobrze to było widać po latach, w czasie Edwarda i potem, zwłaszcza potem, za Wojciecha, a moskiewska pożyczka do dziś daje uprzywilejowanie w biznesie. Ci bystrzejsi w porę poszli w kapitalizm, ci drudzy w żołdy np. samorządowe.

Tutaj szybko odnaleźli podobnych miernych; u nas Maniutkomanię późniejszy PROM. Tak jak niegdyś, po latach żołdowania w Radach Narodowych - na wieczny odpoczynek do uczelni z marksizmu leninizmu, do troski o następców.

Pan Krzysztof Ceha młodym będzie wyjaśniał, jak na spokojnie przez ca 20 lat żerować na finansach publicznych. Jak ustawę śmieciową wykorzystać do zmiany koalicjanta w RM. Jak przepchnąć każdą modną w swoich kręgach (drobnych opróżniaczy rondelka) gierkowską budowlę, rozmach na miarę późniejszego upadku PRL. Moje gratulacje.

Można wśród piotrkowskich urzędników znaleźć potencjalnych wykładowców, którzy prawidłowo ułożą swoich następców w administracji.

witold k

17 marca 2019

5
Ocena: 5 (8 głosów)
Twoja ocena: Brak