Skip to main content

Wspomnienia z peerelu

portret użytkownika witold k

16 grudnia 2024 stan zażenowania w RE Piotrków (czegoś nie rozumiem) 1

logoPGE.jpg

z naszego archiwum w 2025

Od 35 lat w RE odbywają się pod wspólnym hasłem ideą "jeden drugiego brzemiona nieście" organizowane przez pracownicze koleżeństwo spotkania Opłatkowe - wigilie pracownicze - spotkania świąteczne.

Złe dziedzictwo bardzo zasłużonego człowieka

portret użytkownika Z sieci

Zmarł Sędzia Adam Strzembosz. Bardzo zasłużony dla naszej walki o wolność Polski od sowieckiej opresji. Niestety to on przesądził, że w sądownictwie będzie żadnej weryfikacji działań w okresie PRL – bo „sądownictwo oczyści się samo”. Nie oczyściło się. W rewizji sprawy Andrzeja Słowika i w mojej w r. 1991 w składzie sądu znalazł się sędzia orzekający w stanie wojennym. Dziś min. Żurek w „walce o przywrócenie praworządności” chce się oprzeć na sędziach Sądu Najwyższego mianowanych przez Radę Państwa w okresie PRLu!...

Jerzy: https://jerzykropiwnicki.wordpress.com/

16 października 2025

Epilog dziejów Inki

portret użytkownika Jacek Łukasik

Śmierć „Inki” i „Zagończyka” to zemsta ubeków za działalność Zygmunta Szendzielarza, który przeprowadził szereg udanych akcji odwetowych na przedstawicieli komunistycznej władzy (jego żołnierze zlikwidowali m.in. sowieckiego doradcę Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kościerzynie) i cieszył się autorytetem ludności, a ubecy nie potrafili go ująć.
W śledztwie ubecy pytali Siedzikównę właśnie głównie o niego: gdzie jest major, gdzie jest „Łupaszko”?

Oprawcy Inki – tym razem będę sędzią historii

portret użytkownika Jacek Łukasik

Brutalne śledztwo przeciwko Danucie Siedzikównie prowadzili funkcjonariusze gdańskiego Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Najważniejszym z nich był Jan Wołkow, który nie tylko osobiście znęcał się nad aresztowanymi, ale decydował o tym, kogo zamordować.

Dlaczego nie było pogromu kieleckiego?

portret użytkownika Jacek Łukasik

„Jeżeli człowiek z Paragwaju zostaje pobity, bo ktoś puścił plotkę, że fotografuje dzieci, co okazało się nieprawdą, to po prostu przypomina mi pogrom kielecki, kiedy się rozsyłało plotki, że Żydzi porywają” – przekonywała Dominika Wielowieyska z Michnikowej „GóWno prawda” na antenie TVP Info w likwidacji.
Pracownica tej gadzinówki nie ma racji z prostego powodu. Pogromu kieleckiego nie było. Była prowokacja kielecka, czy też tragedia kielecka.

Pseudodziennikarka Dorota Wysocka – Schnepf zapewne godnie kontynuuje tradycje przodków męża

portret użytkownika Jacek Łukasik

Na początek winien jestem wyjaśnienie: Dlaczego pseudodziennikarka? Ano dlatego, że podczas debaty prezydenckiej pokazała się nie jako dziennikarka, tylko jako nieprzejednana proaborcyjna propagandzistka. Kilka komitetów wyborczych nie życzyło sobie tej pani w audycji, ale jak to jest typowe w Polin (III RP to chazarski twór w wielu aspektach dużo mniej polski od PRL).

Główna przyczyna kryzysu PRL

portret użytkownika Jacek Łukasik

Według profesora Tittenbruna to właśnie wzrost konsumpcji u jednych przy drastycznym jej spadku u drugich, a nie budowa będących do dzisiaj powodem słusznej dumy ponad 500 nowoczesnych fabryk, czy takich ikonicznych obiektów jak dworzec centralny w Warszawie i wiele innych była powodem buntu robotników w sierpniu 1980 r.

„Prywaciarze” z PRL

portret użytkownika Jacek Łukasik

Równolegle do opisanego przeze mnie w poprzednim artykule procesów, w latach 1970 rozpoczął się proces rozwoju quasi prywatnej przedsiębiorczości, w której władza widziała lub udawała, że widzi receptę na pogłębiające się trudności w zaopatrzeniu i usługach. Najbardziej typowym przykładem tego było rozpowszechnienie się tzw. handlu ajencyjnego, który do roku 1980 objął około 1/3 wszystkich placówek uspołecznionej sprzedaży detalicznej, co warto przypomnieć mieliśmy ich wtedy 148 tys.

Statystyki dają prawdziwy obraz PRL

portret użytkownika Jacek Łukasik

Skorzystam z danych, które podawał cytowany przeze mnie w poprzednim artykule profesor Jacek Tittenbrun. Dają one faktyczny obraz gospodarki PRL.

Pierwszym odejściem od zasad socjalizmu było wycofanie się z kolektywizacji wsi i zgoda na powstanie klasy „kułaków”, dzięki której w czasach rządów Władysława Gomułki mogliśmy łatwo zaopatrzyć się w dobrej jakości artykuły spożywcze. Dziwni ci „kułacy” mający raptem po 5-6 ha ziemi, 2 krówki, konika, kilka świnek i trochę drobiu. Kolektywizacja wsi to dla mnie jedna ze sztandarowych głupot bermanowszczyzny.

Subskrybuj zawartość