Skip to main content

Wszystko jest inne niż się wydaje

portret użytkownika Z sieci

Komentatorzy polityczni przyjmują za pewnik, że powodem awantury jest zachowanie koalicjantów w głosowaniu na temat sposobu traktowania zwierząt hodowlanych. Twierdzę, że to pozór. Takie pole starcia wybrał znakomity strateg i taktyk – Jarosław Kaczyński. W tym sporze ma po swojej stronie sympatie społeczną dalece przekraczające rozmiarem elektorat PiSu. Uważam, że to, co Jarosława zmusiło do wyboru pola walki i sprowokowania konfliktu była groźba ze strony koalicjantów – zwłaszcza Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro – że nie poprą ustawy „abolicyjnej”. Uwalniającej urzędników państwowych od odpowiedzialności za błędy w czasie walki z pandemią, zwłaszcza w pierwszym jej okresie. Dla jasności: jestem zwolennikiem przyjęcia takiej ustawy. To była wojna z nieznanym wrogiem. Szybkość reakcji była tu kluczowa, a to zawsze zwiększa ryzyko błędów. W czasie szkolenia oficerskiego wbijano mi w głowę zasadę: „na polu bitwy lepsza jest zła decyzja niż brak decyzji”. Ale mediom i nawet życzliwym PiSowi komentatorom udzieliła się niechęć do takiej decyzji i olbrzymia większość opinii publicznej wzięła stronę krytyków ustawy abolicyjnej. Zbigniew Ziobro mógł sądzić, że na tym polu może wygrać wiele: i stanowiska w rządzie i miejsca na listach wyborczych i osłabienie pozycji premiera Mateusza Morawieckiego. Jarosław w opinii publicznej byłby „po złej stronie mocy”. Nic z tego. Pole walki i jej przedmiot jej przedmiot wybrał Jarosław. Teraz Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin są w bardzo niewygodnej sytuacji. Co z tego, że głosowanie w tej sprawie nie było objęte umową koalicyjną. Opinia publiczna wie swoje: Jarosław ma racje i jest miłosierny. Koalicjanci są okrutni i samolubni. I nielojalni. Bo „ich obowiązkiem jest słuchanie decyzji Jarosława Kaczyńskiego”. A przy tym „są bez politycznego znaczenia” i „bez PiSu do Sejmu się nie dostaną”. Oczywiście, to nie do końca prawda, ale ryzyko jest. Nawet, jeśli wybiorą start w koalicji z PSLem. Skończy się to zapewne kapitulacją Ziobry i Gowina. Dostaną mniej niż im obiecywano wcześniej. I na forum Sejmu wróci „ustawa abolicyjna”, PiS z koalicjantami zagłosują „za” w „żelaznej” dyscyplinie.

Jerzy: https://jerzykropiwnicki.wordpress.com/

23 września 2020

5
Ocena: 5 (3 głosów)
Twoja ocena: Brak