Skip to main content

Jutro 34 Rocznica wizyty Jana Pawła II w Łodzi i Święto Eucharystii

portret użytkownika Z sieci

Jutro Archidiecezja Łódzka będzie obchodzić Święto Eucharystii. Ustanowiono je dla upamiętnienia Kongresu Eucharystycznego, który odbył się 34 lata temu oraz w związku z wizytą Ojca św. Jana Pawła II w Łodzi. Przy okazji tej Rocznicy odżyły różne wspomnienia. W tym także te przykre, związane z działaniami komunistycznej władzy. Pol latach, już w niepodległej Polsce b. działacz partyjny (I Sekretarz Komitetu Łódzkiego PZPR) oraz Prezydent naszego miasta z komunistycznego nadania, stwierdził, że tamte działania „były niepotrzebne”. Nie określił – które? Bo było ich wiele – tak wiele, że ks. bp Władysław Ziółek publicznie rozważał złożenie wniosku o odwołanie tamtej Wizyty. Byłby to skandal na skalę międzynarodową, bo przecież wizyta miała także „charakter międzypaństwowy” i jej program był przedmiotem negocjacji i ustaleń służb dyplomatycznych PRL z Watykanem. „Numerem jeden” na liście komunistycznych prowokacji były „oddolne” utrudnienia w budowie ołtarza na Lotnisku sportowym na Lublinku. Trzeba było powołać specjalną komisję „kościelno-rządową”. Władze PRL nie zamierzały jednak rezygnować z „walki o wizerunek czerwonej Łodzi”. Plac miał „świecić pustkami”. Przeszły zatem na „poziom bezpośredni”. Podporządkowane im media „były zatroskane” o tłok na lotnisku i udręczenia upalną pogodą – i zachęcały do pozostania w domach, „bo przecież łódzka TVP będzie transmitowała przebieg całej uroczystości”. Przed ściskiem i upałem przestrzegali idących na Mszę „papieską”. „Prewencyjnie” przymknięto kilkunastu domniemanych „przywódców podziemia solidarnościowego”. Nie poprzestano na tym. Zakazano udziału w spotkaniu z Ojcem Św. w katedrze łódzkiej rektorom Wojskowej Akademii Medycznej oraz (?) „filmówki”. Próbowano zablokować wejście rektorów pozostałych uczelni łódzkich do katedry. Mam też osobiste wspomnienia z tego czasu. Próbowano mnie „przymknąć na 48” (godzin) – tym bardziej, że Ks. Bp Władysław Ziółek za radą śp. Jana Mędrzaka, wybitnego działacza katolickiego, powierzył mi, wówczas b.więźniowi politycznemu i nadal aktywnemu działaczowi NSZZ „Solidarność”, odczytanie intencji modlitewnej odnoszącej się do ludzi pracy. Udało mi się uniknąć zasadzek i „przeniknąłem” na lotnisko. Podjęto jeszcze próbę „zgarnięcia” mnie przed wejściem na platformę ołtarza. Trzeba było interwencji śp. O. Stefana Miecznikowskiego, Kanclerza kurii (dziś Infułata) ks. Andrzeja Dąbrowskiego oraz ks. Dyrektora Sekretariatu Episkopatu Polski (później biskupa łowickiego) Alojzego Orszulika… Tak na różne sposoby próbowano zabrać nam radość tamtego dnia.

Jerzy:

12 czerwca 2021

5
Ocena: 5 (1 głos)
Twoja ocena: Brak

Operacja „Zorza”

portret użytkownika Admin

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.