Skip to main content

Marsz Niepodległości - 11 listopada 2015

„To jest Polska, jesteśmy stąd
Urodzeni tutaj kochamy nasz dom
Świętujemy Niepodległość odrzucamy obce władze
11 listopada pokażemy to RAZEM …”

To cytat z piosenki łódzkiego rapera Basti, która w moim domu wybrzmiewa cały rok ale w listopadzie za każdym razem kiedy jej słucham towarzyszy temu uczucie ekscytacji, że to już za chwilę jadę na Marsz Niepodległości do Warszawy. Od końca października dzwonię po znajomych z Piotrkowa, Bełchatowa, Łodzi i okolic i szukam transportu do stolicy muszę dodać że w tym roku ludzie gromadzili się już od 1,5 miesiąca i listy na autokary 1 listopada były prawie pozamykane …

Czemu młodzi ludzie dla których często koszt wyjazdu do Warszawy jest znaczący, chcą jechać tam a nie gdzie indziej świętować Niepodległość. Czemu nie chcą tego zrobić w domu, w kościele, przy grillu/imprezie lub na miejskiej uroczystości. Po co młodzi zakładają opaski z kotwicą lub orzełkiem i patriotyczne bluzy z Inką i Pileckim i wsiadają w autokary narażając się na :”5 kontroli pojazdu” po drodze , a nierzadko na leżenie na zimnym betonie ? Na te pytania nie znałam odpowiedzi do 2010 roku, kiedy to po raz pierwszy byłam na Marszu Niepodległości w stolicy i na własne oczy odczułam atmosferę tego miejsca oraz zobaczyłam tłumy ludzi, tę Polską patriotyczną lawę...

Pomimo prowokacji Policji, sprowadzonej z Niemiec Antify, nazywania nas :”faszystami”w każdej pro-polskiej TV, możliwości zatrzymania na 48h za noszenie Polskich barw – trzeba tam jechać, jeśli tylko siły pozwalają, przecież nikt nam nie obiecywał, że bycie Polakiem jest łatwe.

To niesamowite uczucie widzieć ludzi w każdym wieku, choć w przeważającej ilości młodych: mężczyzn i chłopców, kobiety i dziewczynki czasem starców często dzieci, które są prowadzone w wózkach lub niesione: „na barana” z flagami, transparentami, banerami swoich klubów dumnych z bycia Polakami. To po prostu trzeba przeżyć. Byłam na wielu, naprawdę wielu marszach ,manifestacjach, organizowanych przez środowiska patriotyczne ale to ten marsz jest WYJĄTKOWY, to on pokazał, że jest wielu tych którzy mamy dość postkomuny i pozwolił się policzyć prawdziwym Polakom. Nie boję się użyć określenia :"prawdziwym" bo Polakiem się jest nie wtedy gdy się mieszka w Polsce, ale wtedy gdy się Polskę czuje w sercu, kiedy się naraża dla jej dobra swoje własne dobro, skazuje trochę na ostracyzm społeczny (Mocher, Pisior, Faszysta lub choćby wariatka) i nie boi mówić, że tak naprawdę wolni to my nie jesteśmy tak do końca skoro to w Berlinie decydują za nas : ile krów mieć możemy, czym palić w piecu i ostatni hit - ilu emigrantów = muzułmanów mamy przyjąć jakby to Polska była kiedykolwiek krajem kolonialnym czerpiącym zyski z Afryki …

Na tym Marszu zaczynającym się Mszą święta – przy współudziale księdza Małkowskiego można usłyszeć o tych sprawach, które nas bolą, tu hasła anty-genderowe, przeplatają się z hasłami gospodarczymi i odkłamującymi naszą historię – słowem piękni ludzie o pięknych polskich umysłach świętujący piękne polskie święto i dlatego warto tu być . Jest też łyżka dziegciu, w tym roku pomimo zaproszenia nie poprowadzi nas nowy Prezydent – który pewnie ze względu na swoje bezpieczeństwo wybrał inną drogę ( jeszcze PO rządzi przecież) ale ja mam nadzieję, że to ostatni raz .Marzy mi się żebyśmy w 2016 roku – w roku 1050lecia Chrztu Polski poszli Razem – wszyscy Ci którzy kochają Nasz kraj , pod jednym sztandarem wspólnie świętując właśnie w Warszawie. Tylko zjednoczeni mamy szansę odbudować ten piękny, rozkradziony kraj i (wg mnie) Prawo Sprawiedliwość samo rady nie da. Wróg wewnętrzny i zewnętrzny jeszcze niezwyciężony, on tylko chwilowo osłabiony szybko zmienia barwy z czerwonych z na różowe- SLD na RAZEM-, z niebiesko żółtych na niebieskie- PO na Petru ….

I to widać codziennie coraz lepiej ..
Ale dzisiaj się nie martwimy tylko świętujemy ..

BO:

"Nasz naród jak lawa

Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa

Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi

Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi..."

Czołem Wielkiej Polsce

11 listopada 2015

Ania

movie: 
See video
See video
5
Ocena: 5 (5 głosów)
Twoja ocena: Brak

List Prezydenta RP do uczestników Marszu?

portret użytkownika witold k

Dochodzą do mnie jakieś oceny co do nieobecności JE Prezydenta na Marszu Niepodległości. To przykre, że żadna ze stron politycznego konfliktu - rywalizacji nie mówi o meritum swojej idei, służby, zadania. Jak wiemy życie nie znosi próżni to i przy okazji odżywają w postaci haseł niekonieczne trafnych. Marsz Niepodległości wedle niektórych komentarzy to robota rosyjskiej agentury. Koniec i kropka. To jeden z tematów wrzucanych właśnie przy okazji tej czy innej. Rzucający nie ma zamiaru rozwijać teorii tylko rzucić błotem. W innym miejscu będą się nabijać z 500 zł też na zasadzie rzucenia błotem. Dlaczego tak się dzieje. Dlatego, ze tematy podejmują ignorancji bądź wrogowie. (fachowcy też ale nie o tym tutaj) wyścigowce do koryta u polaczków - zbawcy ciemnego ludu.

Trzeba wyjść z tych opłotków. Trzeba zapytać Polaków czy uważają że Izrael powinien zostać na Bliskim Wschodzie moi mili parafianie (ile tysięcy tambylców przyjmujemy?), czy ma wrócić pod Zamość, tak jak to Hitler obiecał, a nie wrzutki robić przy okazji.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.